Lewicowy punkt widzenia
Blog > Komentarze do wpisu

Licząc na cud

Przyglądając się kampanii prezydenckiej można zauważyć, że w chwili obecnej tylko dwóch kandydatów ma realne szanse na prezydenturę. Pozostali nie liczą się w wyścigu, choćby stanęli na głowie i w tej pozycji zaczęli tańczyć kankana.

Jaki więc sens ma zbieranie 100 tysięcy podpisów i angażowanie się w kosztowną i wyczerpującą fizycznie kampanię, skoro szans na sukces nie ma?

W przypadku Grzegorza Napieralskiego i Waldemara Pawlaka, sprawa jest dość prosta. Ich start w wyborach ma nie tyle dać im prezydenturę ile promować ich ugrupowania. Co nie zmienia faktu, że np. Napieralski przemieszcza się po Polsce promując swoją kandydaturę z podziwu godnym uporem, co z równie mocnym uporem jest całkowicie ignorowane przez media centralne i można odnieść wrażenie, że kandydat lewicy milczy i leży brzuchem do góry.

W podobnej sytuacji jest Pawlak, który jednak nie zaczął jeszcze na dobre kampanii, ale musi powalczyć o dobry wynik, gdyż zbliżają się ważne dla ludowców wybory samorządowe.

Zarówno Napieralski i Pawlak są więc w klasycznej sytuacji "nie chcę, ale muszę". Co jednak kieruje innymi?

Przypadkiem samym w sobie jest Janusz Korwin-Mikke, naczelny utopista Rzeczypospolitej. Startuje on w każdych wyborach, osiągając za każdym razem podobny wynik, ale nadając kampanii ton humorystyczny i promując swoją nierealną utopię w nadziei, że może przekona do niej ludzi. Śmiem twierdzić, że kampania bez Korwina to kampania nieważna i gdyby nie wystartował, to zastanawiałbym się nad wnioskiem o unieważnienie wyborów.

Najciekawszym przypadkiem jest Andrzej Olechowski, typowany swego czasu na tego, który ma szansę zwyciężyć (wywiad Lewego Sierpowego z nim tutaj). W krótkim czasie jego poparcie zostało zredukowane niemal do zera i w zasadzie nie wiadomo czy jest to efekt polaryzacji sceny politycznej czy też nieobecności Olechowskiego w mediach. Myślę, że wynik w obecnie podawanych przez sondaże granicach oznacza koniec kariery politycznej Andrzeja Olechowskiego.

Z zupełnie innych powodów startuje Marek Jurek, który swego czasu szczerze wyznał, że startuje, by Polacy mieli wybór i by pokazać, że ma coś do zaoferowania. Jego oferta jest dla mnie nie do przyjęcia, ale ma on szansę zawalczyć o elektorat Radia Maryja, nawet jeśli Tadeusz Rydzyk postawił na Jarosława Kaczyńskiego.

Zastanawiam się natomiast po co startuje reszta, której nazwisk nawet nie staram się zapamiętać - Ziętek, Morawiecki i inni. Żaden z nich nie ma najmniejszych szans na zdobycie poparcia powyżej granicy 1%, a walory promocyjne są nikłe, gdyż mało kto ogląda bezpłatne audycje wyborcze, a w mediach głównego nurtu żaden z nich nie ma szans zaistnieć, szczególnie, że nawet tacy kandydaci jak Napieralski, Olechowski czy Pawlak na to nie mogą zbytnio liczyć w obliczu wymuszonej, moim zdaniem, polaryzacji sceny na tych co są za Komorowskim i na tych co są za Kaczyńskim.

Jednak podoba mi się, że każdy z tych kandydatów startuje. W jakiś sposób poszerza to paletę wyboru jaką mają wyborcy, a zawsze można przecież liczyć na cuda. Które mogą się jakoś skojarzyć z czynami...

Do następnego,

Intel-e-gent

Zapraszam na blogorum Debata do dyskutowania na temat tego czy ma sens kandydowanie przy 1% poparcia

niedziela, 23 maja 2010, intel-e-gent

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Jaki sens ma kandydowanie przy 1 poparcia? z Debata
W obecnych wyborach prezydenckich liczy się dwóch kandydatów. Daleko za nimi są następni, gromadzący czasem i mniej niż 1 poparcia. O ile w przypadku kandydatów wystawianych przez sejmowe partie można jeszcze mówić, że nie mieli wyjścia, o tyle w ... »
Wysłany 2010/05/23 15:55:37
Polacy, nie dajcie się podzielić! z nudniejszy
Z pewnym takim smutkiem obserwuję, co się dzieje w sondażach: Komorowski i Kaczyński do góry, reszta w dół. Polaryzacja. Kandydat za i kandydat przeciw . My i oni, dwa obozy. I tak naprawdę nikogo nie interesuje, kto z kandydatów co ma do ... »
Wysłany 2010/05/23 17:12:22
Komentarze
2010/05/23 22:57:26
a Frydrych? gdzie jest Major? zabrakło mojego kandydata :(
-
2010/05/24 20:40:19
@ migg.migg

Dawno Cie nie "widziałem" :)

A czy Major doniósł 100 tysięcy? :(

Komentarze.eu - 
Przegląd polskiej blogosfery