Lewicowy punkt widzenia
Blog > Komentarze do wpisu

Białe miasteczko w Sejmie

Od pięciu dni w Sejmie siedzą pielęgniarki. Protestują przeciwko możliwości zatrudniania pielęgniarek na tzw. kontraktach. Czyli, mówiąc wprost, zmuszaniu pielęgniarek do pracy na umowach cywilnoprawnych bądź w charakterze własnej działalności gospodarczej. Obawiają się bowiem, że będą zmuszane do pracy ponad siły. Co może źle skończyć się zarówno dla nich, jak i pacjentów.

Żeby było jasne - już dziś niektóre pielęgniarki pracują na kontraktach. Tam gdzie, po prostu, nie da się już wcisnąć etatu. Dotyczy to niewielkiego procentu białego personelu i nie stwarza specjalnego zagrożenia ani wyzyskiem ani dla pacjentów. Pielęgniarki w Sejmie zdają sobie z tego sprawę, ale wolą chuchać na zimne.

Jeżeli bowiem Ministerstwo Zdrowia umożliwi szersze zatrudnianie pielęgniarek w ten sposób, to możemy być więcej niż pewni, że stanie się to tak masowe jak zatrudnianie na call centers ludzi na umowy-zlecenia. I natychmiast odbije się negatywnie na pacjentach i pielęgniarkach.

Nic więc dziwnego, że te dzielne kobiety siedzą już kolejny dzień w Sejmie i zaczynają nawet głodówkę.

Zresztą, ani Ewa Kopacz, ani Hanna Gronkiewicz-Waltz tym razem kanapek im nie przyniosą.

Do następnego,

Intel-e-gent

wtorek, 22 marca 2011, intel-e-gent

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/03/22 11:59:05
Tylko ze teh drama polega na tym, ze czesc dzielnych kobiet i mezczyzn woli prace na kontraktach, a czesc uwaza ja za niedopuszczalna.
Ministressa Kopacz zaproponowala limity czasu pracy etc. ale to i tak jest nie do zaakceptowania dla zwiazkowcow, ktorzy chca pozbawic kolegow wyboru.
Nie da sie spelnic sprzecznych zadan.
-
2011/03/22 12:39:45
@ shigella

Racja - część faktycznie woli pracę na kontraktach. Ale co do limitów, to teraz też obowiązują etatowców i nie są przestrzegane. Może być jeszcze gorzej. Pytanie jak ową kwadraturę koła rozwiązać. Ech.
-
2011/03/22 13:43:31
I po co było obalać komunę? Wszyscy mieli pracę na etacie i to w państwowych firmach. Tęsknota tkwi do dziś.
Szczególnie fajnie to wygląda, gdy ktos nieupoważniony zabiera głos w imieniu pielęgniarek, które już pracują na kontraktach. Same nie chcą, ale dlaczego zabraniaja innym?
No, ale kampania wyborcza ma swoje prawa. Moim zdaniem planująca start do sejmu Dorota Gardias powinna się wyłączyć z tego protestu - byłoby uczciwiej.
-
2011/03/22 18:12:43
Przyznanie pielęgniarkom p r a w a do pracy na kontraktach, wynikało wprost z takiego prawa przyznanego lekarzom. I teraz tak. Nie można pielęgniarek dyskryminować w stosunku do lekarzy, więc dzielna pani Dorota chce - co logiczne - zlikwidować i kontrakty lekarskie. Lekarze, zwłaszcza spłacający kredyty, dostają szału. Tego już sam diabeł nie rozwiąże, nie tylko biedna Kopaczowa. Druga sprawa to gwałtowne usztywnienie związkowego stanowiska. Śmierdzi wyborczą gierką na kilometr.
-
Gość: Włodek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/22 21:31:40
Absolutnie nie rozumiem okupacji Sejmu przez pielęgniarki. Mają więcej swobody, mogą pracować jak chcą poprzez własne firmy... W czym problem?
-
2011/03/23 21:43:45
Po prostu nie chce im się załatwiać formalności. Jak mają etat to o nic nie muszą się martwić. Wszystko załatwia pracodawca.
-
2011/03/23 23:27:00
Z jednej strony, nie jestem przeciwnikiem pracy "białego personelu" na kontraktach. Są miejsca gdzie lepiej, aby stosować taką formę zatrudnienia - pielęgniarki środowiskowe, małe ambulatoria (gdzie inaczej trzeba by było tworzyć bez sensu cząstkowe etaty).
A z drugiej rozumiem obawy środowisk pielęgniarskich, które boją się, że ta forma będzie nadużywana. Już teraz pielęgniarek jest zbyt mało, są przepracowane i traktowane jak zło konieczne. Jeżeli rząd umożliwi masowe zatrudnianie ich na kontraktach to stanie się to obowiązkowe na czym stracą te, które powinny pracować na etat. Oraz straci też ZUS, czyli my, bo to my będziemy musieli się dołożyć wyższymi podatkami do pokrywania deficytu budżetowego.

Starszy słusznie zwrócił uwagę na podejrzane usztywnienie stanowiska - pachnie to grą wyborczą. Ale druga strona medalu, to przepychanie projektów przez Sejm z ignorowaniem uwag opozycji, na co zwracali uwagę posłowie SLD. I nie chodziło im o poprawki wzięte z przysłowiowej dupy, ale o takie, które miały choć cień merytorycznego uzasadnienia. Ja rozumiem, że rząd i PO chce pokazać, że jednak coś przez te 4 lata się zrobiło, ale czy trzeba to robić na "łapu capu"? Można było wykorzystać czas gdy prezydentem był Lech Kaczyński na dyskusję i ucieranie projektów tak, aby uzyskać jakiś konsensus.

Tylko nikomu się nie chciało. Pewnie dlatego, że w Polsce każdy uważa, że jego prawda jest najbardziej prawdziwa.

Dzięki czemu 5 pielęgniarek głoduje, a rząd nie czuje się w ogóle winny.
-
2011/03/24 06:49:25
A dokładnie czego chcą te pielęgniarki? Z tego co czytałam (ale fakt, dokładnie nie wnikałam w szczegóły) - chcą zakazu pracy na kontraktach i to zdaje się, że również dla lekarzy. Poza tym jest wyrok TK i żeby spełnić ich żądania - należałoby zmienić Konstytucję.
Rozumiem, że pielęgniarki to szczególny zawód. Podobnie jak lekarze, gónicy, żołnierze, policjanci, nauczyciele itd. Problem w tym, że ja już nie jestem w stanie udźwignąć ich ciągłego utrzymywania.
-
2011/03/24 09:56:30
Tak, ja też czytałem, że chcą zakazu. To mi się nie podoba. Na ich miejscu zadbałbym raczej o to, by ograniczyć kontrakty na tyle, by stosowane były tam, gdzie etat nie ma sensu. Wtedy wilk byłby syty, a pielęgniarskie owieczki całe ;)

I wcale nie jest tak, że bardzo je utrzymujemy. Większość składki na NFZ odliczamy sobie od podatku ;)
-
2011/03/24 10:26:18
Z tym utrzymywaniem to bardziej miałam na myśli podatki i finansowanie z budżetu róznych wcześniejszych emerytur, dotacji do przedsiębiorstw państwowych itp. Wszystko w kontekście "szczególności" niektórych zawodów.

Komentarze.eu - 
Przegląd polskiej blogosfery