Lewicowy punkt widzenia
Blog > Komentarze do wpisu

Czego nie wolno warszawiakom

Pod miłościwymi rządami Hanny Gronkiewicz-Waltz i kochającej demokrację Platformy Obywatelskiej warszawiakom wiele wolno. Mogą wyrażać swoje zdanie w sprawie pomnika Lecha Kaczyńskiego lub (i) katastrofy smoleńskiej. Mogą też brać udział w konsultacjach społecznych w sprawach tak istotnych jak nowy trawnik czy kolejne 20 metrów ścieżki rowerowej.

Nie mogą jednak wyrażać swojego zdania w kwestiach tak nieistotnych jak, na przykład, prywatyzacja Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej czyli SPEC-u. Ekipa PO z tzw. Bufetową na czele postanowiła bowiem przykryć deficyt finansów miasta prywatyzacją (czy raczej komercjalizacją i sprzedażą) tego przedsiębiorstwa. I jakoś uwielbiające krzyczeć w obronie pieniędzy obywateli media siedzą cicho.

A wypadałoby jednak zwrócić uwagę na fakt, że władze miasta chcą sprzedać spółkę mającą faktycznie status monopolisty i która obecnie nie musi przynosić zysków (ma nie przynosić strat, a to co innego). Szczególnie, że w momencie, w którym ktoś wyłoży parę miliardów złotych na SPEC będzie chciał te pieniądze odzyskać. Najlepiej szybko.

Co to oznacza dla warszawiaków, tak chętnie i samobójczo głosujących na PO? Proste - podwyżki cen ciepła, które ograniczać będzie tylko URE, ale naprawdę nie jest trudno dobrze uzasadnić parę podwyżek w roku.

Ale w tej sprawie warszawiakom nie wolno się wypowiadać. Przecież Platformie i pani Gronkiewicz-Waltz nie od dziś wiadomo, że prywatne jest lepsze niż publiczne. Szczególnie, jeżeli można na tym zarobić na kolejne kampanie wyborcze.

Do następnego,

Intel-e-gent

czwartek, 28 kwietnia 2011, intel-e-gent

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: mag, *.dynamic.chello.pl
2011/04/28 20:08:56
gratuluje umieszczenia na głównej gazety. :)
Oczywiście ryzyko podniesienia cen przez nowego właściciela jest realne, ale:
1. obecny właściciel czyli miasto Warszawa również może podnieść ceny, patrz wzrost cen surowców energetycznych
2. nowy właściciel może zoptymalizować koszty, a przez to nie będzie musiał podnosić drastycznie podnosić cen. Minusem będzie to, prace straci spora gromadka bezproduktywnych znajomych królika...
3. nowy właściciel chętniej niż miasto zainwestuje w nowe rozwiązania technologiczne.
-
2011/04/28 20:31:42
@ mag

Zgadza się. Miasto, co jakiś czas, podnosi ceny, bo koszty produkcji rosną. Ale SPEC, obecnie, nie musi uwzględniać dużego zysku, a jego prezes raczej nie zarabia 100 tys/mies.
Dodatkowo, jeżeli monopolista ma okazję podnosić ceny, to je podnosi, jeżeli jest firmą działającą dla zysku. Jak sprzedamy SPEC, to co zrobi nowy właściciel by odzyskać te parę miliardów które wydał na zakup?
Jedynym plusem tej prywatyzacji byłoby chyba tylko zwolnienie krewnych i znajomych królika :)
-
2011/04/29 07:52:17
Wpływ takich wydarzeń na statystyki jest nadzwyczaj korzystny, pogorszenie nastąpi po przejęciu władzy przez konkurencję i znowu jakiś nowy Rostkowski będzie mógł posłużyć się cyframi do udowodnienia, jak PO wspaniale rządziła - oczywiście dopiero wtedy, gdy następcy co nieco ponaprawiają, wyprowadzą na względnie prostą, żeby było co sprzedawać.
-
2011/04/29 08:10:52
Przy takim toku rozumowania nie można byłoby sprywatyzować żadnej gałęzi przemysłu ponieważ każde przedsiębiorstow na jakiejś części rynku ma przewagę monopolistyczną (koszt wejścia).

Jak najwięcej prywatnego zarządzania. Od monopoli jest URE i prawodawstwo umożliwiające podpisywanie umów na wolnym rynku.
-
2011/04/29 11:18:40
@ miguell

W przypadku wszelkich PEC-ów (wodociągów itp.) nie bardzo jest jak wprowadzać konkurencję. Niby jak chcesz to zrobić gdy chodzi o wodę przesyłaną rurami? To nie prąd czy usługi telekomunikacyjne.

Tu chodzi o rzeczywisty monopol, nad którym lepiej mieć jednak choć namiastkę bezpośredniej społecznej kontroli. Albo przynajmniej dajmy się warszawiakom wypowiedzieć, może to poprą, kto wie?
-
2011/04/29 11:28:02
Taka pseudo-demokracja w tym kraju..
-
Gość: aur, *.paradowski.pl
2011/04/30 20:19:36
można się wyprowadzić
-
2011/04/30 22:19:36
Zadziwia mnie na różnych forach (i w tym wątku) obecność płatnych klakierów wszelkich absurdalnych i szkodliwyych dla obywateli poczynań różnych władz.
Ci, którzy zachwalają bzdurnymi argumentami sprzedaż SPEC (podwyżki cen ciepła będą ale nie koniecznie, cha, cha) to właśnie te 100 000 urzędników Tuska.
Ludzi, których kupił sobie zatrudniając ich bez potrzeby za nasze pieniądze.
Teraz te pasozyty głoszą chwałę Pana, swego chlebodawcy.
-
Gość: marek, *.centertel.pl
2011/05/01 11:03:04
Do Autora blogu.
Spójnik "lub" oznacza, że wystarcza spełnienie jednej z alternatywnych przesłanek.
Lub dwóch :) (nieco rekurencyjnie to wyjaśniam) Czyli "lub" nie wyklucza spełnienia 2 warunków.
Pisanie "lub (i)" jest nielogiczne, bezsensowne. Ta część (iloczyn logiczny) "i" jest jak gdyby zawarta w części warunków "lub". Jako taki sens miałoby pisanie "albo (i)", ale dla 2 warunków, które mogą być spełnione nieważne czy jeden z nich czy oba razem należy użyć po prostu spójnika "lub". Czyli sumy logicznej.
Bezsensowna kalka językowa z języka angielskiego, gdzie od pewnego czasu w piśmie występuje ten sam błąd. "A or B" jest zapisem poprawnym, "A or/and B" jest niepoprawne.
"or" zawiera w sobie "and" - ciężko pojąć, ale tak jest. "albo A albo B" to po angielsku "either A or B"
Przepraszam, już tak mam, kiedy widzę jakieś "lub/i", "lub i)", tudzież "aczkolwiek", "opcja", albo słyszę "akłapark" to dalej nie czytam, nie słucham...
-
2011/05/01 21:44:59
Demokracja nie jest od tego, żeby musieć wyjeżdżać.

Komentarze.eu - 
Przegląd polskiej blogosfery